Archiwa tagu: Zona Urbana

W odrealnieniu pełnym dzień spędzając

Jakoś tak czasem dopada mnie stan pewien, kiedy spokój przeplata się z niepokojem wielkim i nerwami nieuzasadnionymi. Być może same nerwy mają nawet swoją przyczynę, lecz same reakcje trudniej nieco wytłumaczyć. Dzień dzisiejszy, mój dzienniczku, zaczął się z rana samego skoro świt za kwadrans siódma. Słońce świeci – co stwierdziłem organem wzroku. Przyjemnie się nawet mnie wstało, Żonę Moją Majówkę ucałowało i śniadanko opędzlowawszy wybiegłem z domu celem dokonania kontroli zgrania dwóch akcji, co miały na celu połączenie sił. Ponieważ remontują obecnie nawierzchnię przy ul. Plater Emilii kierowcy linii 119 odpoczywają nieopodal miejsca mojego zamieszkania aktualnego. Wsiadam ja do autobusu i przekornie pytam, lecz grzecznie bardzo… Czytaj dalej W odrealnieniu pełnym dzień spędzając

Wycieczka do Harrachova

Korzystając z okoliczności nie tylko przyrodniczych i przebywając w rejonie izersko-karkonoskim, trudno oprzeć się pokusie dokonania wypadu do naszych braci Czechów. Tuż za Jakuszycami przekracza się niewidzialną granicę i już się jest w mieście, co to skocznie nad nim górują. Skocznie narciarskie oczywista. Widzieli je wszyscy w telewizorze ulegając małyszomanii, ale ja mam coś lepszego. Znalazłem ja na jednej ze ścian fotografię historyczną, zawierającą wizerunek pierwotnej wielce skoczni harachowskiej. Czytaj dalej Wycieczka do Harrachova

Annapurna Dream: synergia pokoleń

Kinga Baranowska dziś wylatuje do Nepalu. Jej celem jest dziesiąty co do wysokości ośmiotysięcznik Annapurna (8091 m), a Jej towarzyszem niezwykle doświadczony Piotr Pustelnik, który wybiera się w Himalaje po swój czternasty szczyt ośmiotysięczny. Oznacza to zamknięcie Korony Himalajów, czyli prestiż jaksiemaszwiktor. Jeśli Kinga zdobędzie „Wypełnioną Żarciem” (tak się ponoć tłumaczy w stylu dowolnym nazwę), będzie w połowie drogi do korony…

Kinga po dwakroć gościła w moich tegotygodniowych audycjach w Radu PIN i opowiadała o wyprawie, z czego jestem dumny wielce i ukontentowanym się czuję.

Czytaj dalej Annapurna Dream: synergia pokoleń

RedBulletin na polskim rynku

Radość to wielka, choć ma swoje minusy. W każdy pierwszy wtorek miesiąca przy zakupie RedBulletina dostaniecie GW za darmo. To cieszy. Smuci natomiast fakt, że zostanę odcięty od bjuletynu w języku angielskim, który od jakiegoś czasu inspirował mnie z mocą pełną…

Taki oto dostałem komunikat w tej sprawie: Czytaj dalej RedBulletin na polskim rynku

Narciarstwo i nie tylko w Świeradowie

Się mnie przypomniała piosenka Wilhelma Szmita, właśnie o Bardzo Dzikim Zachodzie. Skąd tyle zachodu? A stąd, że jeśli na narty, w naszym kraju dalej na Zachód właściwie się już nie da. Świeradów Zdrój, u naszych zachodnich sąsiadów bardziej znany jako Bad Finsberg. Pod względem narciarskim miejsce coraz bardziej atrakcyjne, choć jeszcze szału macicy nie ma. Panowie Zasada i Bachleda postawili, co prawda, gondolę ośmioosobową, ale wwozi ona ludność na stok w pobliżu Stogu Izerskiego, skąd najsamdół prowadzi jedna trasa (słownie: jedna). Mierzy co prawda 2,5 km, ale jest wąska i pełna oszołomów reprezentujących narciarski kilerstajl. Plusem niewiarygodnym są możliwości biegówkowe, których można doświadczyć także dopiero po wjeździe rzeczoną gondolką na górę. Ale piknie jest, o czym przekonać pragnę poniższymi fotografiami… Czytaj dalej Narciarstwo i nie tylko w Świeradowie

Album Piotra Morawskiego w sprzedaży!

O śmierci Piotrka Morawskiego dowiedziałem się od Marcina Gienieczki. Wpadł do mnie do Radia PIN poopowiadać o jednej ze swoich szalonych ekspedycji… Kinga Baranowska wtedy wspinała się na Kanczendzongę, a w Warszawie mimo wczesnej wiosny było bardzo ciepły. Jego śmierć przyszła przedwcześnie i zupełnie niepotrzebnie. W księgarniach pojawiło się wydawnictwo, album ze zdjęciami i tekstami Piotrka. Kiedyś, po Shisha Pangma (pierwsze zimowe wejście), odwiedziłem Piotra w mieszkaniu w okolicach Placu Bankowego. Pamiętam kocura, który utrudniał nagranie nachalnym domaganiem się pieszczot. W domu był remont. Piotr malował ściany i był upaćkany farbą. Wielokrotnie widywałem Go, kiedy przemykał w okolicach Politechniki na rowerze. Zimą też, co imponowało mi szczególnie. O jakości Jego wspinania wiedziałem od ludzi, którzy siedzą w branży. Wszyscy Go lubili, szanowali i opowiadali o Nim jak o przyszłości tego sportu. Czytaj dalej Album Piotra Morawskiego w sprzedaży!

Balansując na dalbie

pole dancer

Wichura szaleje po Europie, wichura Xyntia. Dziwne to imię, ale faktem jest, że pustoszy. Ofiary śmiertelne są, na szczęście zanim do nas się przywiała, to się wcześniej nieco wywiała. Ponoć ponad 150 km/h wiało. Ale nie o to mnie chodziło, tylko o pewien pospustoszeniowy zbieg okoliczności. Otóż wynalazłem fotografię taką oto, na której to widać, jak pewien jacht balansuje stojąc lewą burtą na dalbie jakiejś albo innym palu. Dziw nad dziwy, ale prawdziwy. W miejscu, gdzie wykonano tę fotografię, wiało 85 węzłów, co w pośpiesznym przeliczeniu daje 157 km/h. Stało się to ponoć we francuskim Les Sables d’Ollone. W porcie tym, dla przykładu, zaczynają się i kończą samotnicze regaty Vendee Globe. Dziura w burcie ma imponujące rozmiary. Ciekawe, czy ktoś jeszcze podejmie się remontu tej jednostki… Czytaj dalej Balansując na dalbie

Targi nurkowe

W dniach 13-14 marca w Pałacu Kultury w Warszawie odbędą się  pierwsze, ogólnopolskie Targi Nurkowe „Podwodna Przygoda”.
Pierwsze ogólnopolskie Targi Nurkowe „Podwodna Przygoda” to nowe wydarzenie na kulturalnej mapie Warszawy, które skierowane jest do wszystkich, dla których podwodny świat stanowi inspirację. Na Targach prezentowane będą nowości sprzętowe, kursy i wyjazdy nurkowe, bazy nurkowe. Dzięki temu odwiedzający będą mieli okazję do uzupełnienie sprzętu, zakup kursów czy wyjazdów po atrakcyjnych, targowych cenach. Ale Targi nie są skierowane wyłącznie do nurkujących, wprost przeciwnie. Czytaj dalej Targi nurkowe

PWC2010

Niedawno jeszcze ekscytowaliśmy się zimowym wyścigiem pod nazwą Timex Rajd 360 Stopni. 200 km z buta, na rowerach, nartach, łyżwach i biegiem na orientację, plus trochę zadań specjalistycznych. Ciężko było, oj ciężko. A jakby ktoś chciał się przekonać, że wcale a wcale nie tak u nas ciężko było… Poniżej prezentuję schemat długiej trasy zawodów adventureracingowych Poland Winter Challenge, które trwają w okolicach Rabki Zdr. Przedstawiam ów schemat w dwu językach w celach edukacyjnych. Czytaj dalej PWC2010

Speedway na Spodku

Z rzadka doświadczam takiego uczucia, ale dziś pozazdrościłem Katowicom. No bo czego tu zazdrościć, oprócz bliskości gór polskich i austriackich i włoskich. No może faktycznie Ślązacy lepiej grają w hokej, ale i tak dobrze zbyt przecież nie jest. Tym razem chodziło o Spodek, taką halę widowiskową przy alei Korfantego w Katowicach właśnie, co to kiedyś dedykowane były Stalinowi samemu. Natknąłem się przez przypadek na stronie RedBulla na fotografie, wykonane przez Łukasza Nazdraczewa. Zawierają one popisy niejakiego Hampela Jarosława, co to się ściga na żużlu na pierdziawkach lewoskrętnych. Nie mam pojęcia, jak Hampel wtargał swoją pierdziawkę na dach spodka, ale fakt faktem, trochę nią się najeździł po dachu… Wystarczy kuknąć po kliknięciu ‚więcej”. Czytaj dalej Speedway na Spodku