Archiwa tagu: ski

Magazyn NTN Snow&More już w sklepach i online!

Takiego oto mejla dziś dostałem i z dumą nieukrywaną go prezentuję:

sig_small

Witamy!
Z radością informujemy, że najnowszy numer Magazynu NTN Snow & More jest już dostępny. W internecie, na stronie www.online.ntn.pl znajduje się wersja elektroniczna naszej publikacji dostępna całkowicie za darmo. Wersja drukowana dostępna będzie od 10 listopada w sieci Empik, sklepach Ski Team oraz Pol-Ski Sport. Można ją też zamówić bezpośrednio ze strony www.ntn.pl. Wierzymy, że przy lekturze tego obszernego wydawnictwa spędzisz miło czas i dowiesz się wielu interesujących rzeczy.

W NTN Snow & More, jak zawsze, znalazły się nowości z narciarskiego świata, wiele interesujących artykułów, wywiady ze znanymi sportowcami, technika, turystyka narciarska oraz część more o sportach letnich. Zapraszamy do zapoznania się z nowym numerem!

Z narciarskim pozdrowieniem,
Redakcja NTN Snow & More

…i całym sercem swym się pod tym też podpisuję, jako członek rzeczonej redakcji 🙂 Czytaj dalej Magazyn NTN Snow&More już w sklepach i online!

Osobliwości austriackie

Najsamprzód zaprezentuję przenośny znak „zakaz zatrzymywania”. Trudno mi sobie wyobrazić, że w Polsce znak taki długo by postał. Zapewne szybko znalazłby się w pobliskim strumieniu… Od razu przypomniał się tekst z jednej z polskich komedii, w której ktoś do kogoś (kto do kogo?) wykrzykiwał, coby wmówić Zygmuntowi z Kolumny, że na niej nie stał. W Austrii jednak wystawiony na potrzeby znak na przenośnym stojaku stoi, nikt go nie rusza i wszyscy respektują. Napisałem trochę o powiązaniach z kulturą współczesnych Austriaków, a także o Bode Millerze i jego partnerze od golfa Oswaldzie Hochfilzenie oraz o różnicach w technice narciarskiej kiedyś i dziś… Czytaj dalej Osobliwości austriackie

Der Weisse Ring

Historia lubi się powtarzać. Dziś z powtórką nie miała wiele wspólnego, więc po raz pierwszy ścignąłem się w wyścigu o biały pierścionek. Kiedyś taki pierścionek zaiwanił kolega Bronek z wystawy, a dziś trza się o niego ścigać uskuteczniając zarówno technikę jak i odwagę narciarską. Słowo słowem, ciało ciałem, ale przyszedł czas na podsumowanie. Ze mną jest cienko definitywnie. 52 minuty i 38 sekund to czas, który, co prawda ujmy nie przynosi, ale optymizmem nie napawa. Czytaj dalej Der Weisse Ring