Archiwa tagu: LEŚNODORSKI

Ale się dzieje. Legia Mistrz i K2!

Oj, działo się w ostatnich tygodniach. Po odejściu z Legii liczba niesamowitych sytuacji nawarstwiła się znacznie. Okazało się bowiem, że mam jechać na K2. To znaczy na K2 wybiera się Andrzej Bargiel, a ja mam dotrzeć do bazy pod Górą Gór. 6 czerwca poprowadziłem konferencję prasową, podczas której Jędrek ogłosił plan zdobycia i zjazdu na nartach z K2. Honor to wielki dla mnie, bo karmię się takimi projektami. Uczestniczyłem w kilku fajnych przedsięwzięciach. Łódka Bols, jeździłem jako obstawa polskiej ekipy Speleo na mistrzostwa świata w adventure racingu. Sprawozdawałem największe imprezy żeglarskie i narciarskie. Teraz czas na góry. Jeśli ktoś pyta, nie, nie planuję zdobywać K2. To robota dla Jędrka i Kuby. Oni będą pracować w górze. Ja mam pisać, oprawiać mediowo wydarzenie z bazy. Zabieramy narty, więc coś na pewno pojeździmy w tym niesamowitym miejscu, ale nie planujemy nic ponad siły i możliwości. Mam dla kogo wrócić do domu.

konfa

Jesteśmy już pod Mount Blanc. Przyjechaliśmy do Chamonix na trening. Nie chodzi tylko o wydolność i aklimatyzację, ale zapoznanie/utrwalenie technik chodzenia po lodowcu, wspinaczki, może uda się skądś na nartach zjechać. Jędrek Bargiel oczywiście ma zapylać w górach. Im wyżej, im dłużej i ciężej, tym lepiej. My budujemy bazę, aby nas nie ścięło na trekkingu. Zaraz przyjeżdża z lotniska w Genewie Bodek Leśnodorski. Przygoda taka… 😉 Jędrek realizuje swój autorski projekt Hic Sunt Leones. Zdobywa ośmiotysięczniki w celach narciarskich.

Legia Mistrz. Zawirowań sporo w sezonie, ale udało się. Drużyna stanęła na wysokości zadania. Gratuluję z całego serca. W Warszawie szaleństwo. Feta niezapomniana i ponoć nawet niewielkie straty na mieście.  Podczas przemarszu na Starówkę miałem niezwykle przyjemne spotkanie. Podszedł do mnie kibic Legii z Wielkopolski (!!). Pogratulował mi, wiedział i rozumiał jakie okoliczności przegnały nas z Klubu. Na koniec poprosił o pozdrowienie Bliszków. Tym mnie rozczulił.

Brychczy: Historia, Legenda, Autorytet. Legia.

Dziś wieczorem na Łazienkowskiej 3 odbyło się misterium. Wczoraj oficjalnie nazwaliśmy Trybunę Południową imieniem Lucjana Brychczego.  Dziś oddaliśmy hołd Mistrzowi. Miałem w to wydarzenie mikrutki wkład jako głos próbujący nie zgłuszyć doniosłego momentu. Czuję się Najszczęśliwszym Człowiekiem Świata (NCŚ). Żyję w czasach, w których Pan Lucjan wprowadza Legię w kolejne stulecie. Jestem malutki. Mistrz Lucjan jest Wielki! Legia ma sto lat. Mistrz oddał się tworzeniu Jej wielkości w 1954 roku. 62 lata temu. Prezes powiedział, że wszystko co dobre zdarzyło się Legii, stało się z udziałem Pana Lucjana. Nie zliczę tytułów, bo się nie da. Nie wiem czy istnieje profesura futbolowa. Jeśli nie, powinno się ją wprowadzić. A jeśli nie, Mistrz Brychczy wystarczy.

PANIE LUCJANIE, 

SZACUNEK ZAWSZE ZOSTANIE!

PS
Udało mi się przemycić Bliszki i upamiętnić chwilę. To znaczy ja przemyciłem (taki Klub), uwiecznił Jacek Prondzynski. Zresztą sami oceńcie. Mnie też widać (p-s178yyyyyyyyyyyyyyyyyi) – to w nawiasie dopisał Kowal pomarańczowym butem. Szacun. Dla Ciebie, dla całej redakcji Legia.com. aaaaDSC_9058