Archiwa tagu: Kitzbuehel

Aukcja na rzecz Haiti

Nie chodzi tu bynajmniej o szybki numerek, bo Miller ów aż taki szybki to nie jest. Szczególnie ostatnio. Jednak jego numer ze zjazdu w Kitzbuehel został wyceniony w tej chwili na 5 945,18 zł. Do końca licytacji pozostały jeszcze trzy dni. Kasa zostanie przeznaczona na pomoc dla Haiti. Numer jedynego Polaka, który tam się ścigał w ostatni weekend Maćka Bydlińskiego wyceniono na nieco ponad osiem stówek. Jeśli ktoś jest gotów przebić kwotę 6 555,98 zł może stać się posiadaczem numer Axela Lund Svindala. Ponad pięć tysi trzeba wyłożyć za bib Michaela Walchhoffera. Ale to wszystko nic! Najlepszy zjazdowiec tego roku i nie tylko, jeździ tak, że jego licytacja bije wszelkie rekordy. Oto cena za jego plastron… Czytaj dalej Aukcja na rzecz Haiti

SZTRAJF NIEPOWTARZALNY, BO SIEDEMDZIESIĄTY

Siedzę ja sam i oglądam na jurosporcie. Die Streif robi wrażenie także w telewizorze. Bode Miller jeździł mocarnie w treningach, a tu proszę, poza podium i to znacznie, choć na drugim pomiarze miał prawie 0,4 s. przewagi nad Spornem. Hahnnekamm Rennen, czyli właśnie weekend narciarski w Kitzbuehel to wielkie wydarzenie. Szczególnie właśnie w rejonie Kitz Alps, oczywiście w Austrii. Ponad 50 tysięcy kibiców zjeżdża się, coby śledzić wydarzenia na Sztrajfie. Teraz autor książki kucharskiej Michael Walchhoffer napiera. Trzy setne w plecy na pierwszym pomiarze! Ale idzie jak przecinak. Sto kilo wagi, 192 cm wzrostu. Ciśnie, ciśnie…, otwiera się w skoku i trzy dziesiąte w plecy. Gleba! Do trzeciej siatki doleciał. Ernie Ecclestone sobie siedzi. A wiem, że jest tam także Hermann Maier. Wygrywał tu pięciokrotnie w super-G i raz w zjeździe. Jesienią zawiesił karierę, ale wracał już nie raz, więc na pewno jeszcze go zobaczymy na trasach PŚ:). Ponoć z wielką frajdą oddaje się ostatnio skiturom. Spotkał się niedawno, właśnie tu w Kitz, z dziennikarzami i opowiadał co tam u niego słychać. Czekamy na Maćka Bydlińskiego!!! Czytaj dalej SZTRAJF NIEPOWTARZALNY, BO SIEDEMDZIESIĄTY

Się kręci i die Streif

Osiołkowi w żłoby dano. W jeden owies, w drugi siano. W końcu się bydlę przekręciło z głodu. Jutro mi to nie grozi, bo nie chodzi o jedzenie, ale o telewizor, na który patrzeć będę sobie oczami. Na Eurosporcie o godzinie 1130 planuję obejrzeć i to z tchem zapartym Puchar Świata w narciarstwie alpejskim. Mianowicie właśnie w pół do dwunastej rozpocznie się transmisja ze zjazdu na supermegagigakultowej trasie downhillowej die Streif, w austriackim Kitzbuehel. Jeździłem w jej pobliżu jeszcze w środę i już nie mogę się doczekać. Godzinę wcześniej w telewizorze z napisem Polsat w rogu obejrzę sobie program „Się kręci” z Agnieszką Popielewicz, Eweliną Pełszyńską i Maćkiem Dowborem w rolach głównych. Będzie tam zawarty fajowski, jak mniemam, reportaż z Der Weisse Ring – wyścigu, który już TUTAJ opisywałem. Wszystko się działo w Austrii właśnie, w miejscowości Lech tydzień temu. Czytaj dalej Się kręci i die Streif

Osobliwości austriackie

Najsamprzód zaprezentuję przenośny znak „zakaz zatrzymywania”. Trudno mi sobie wyobrazić, że w Polsce znak taki długo by postał. Zapewne szybko znalazłby się w pobliskim strumieniu… Od razu przypomniał się tekst z jednej z polskich komedii, w której ktoś do kogoś (kto do kogo?) wykrzykiwał, coby wmówić Zygmuntowi z Kolumny, że na niej nie stał. W Austrii jednak wystawiony na potrzeby znak na przenośnym stojaku stoi, nikt go nie rusza i wszyscy respektują. Napisałem trochę o powiązaniach z kulturą współczesnych Austriaków, a także o Bode Millerze i jego partnerze od golfa Oswaldzie Hochfilzenie oraz o różnicach w technice narciarskiej kiedyś i dziś… Czytaj dalej Osobliwości austriackie