Archiwa tagu: bargiel

Żyję. Kolejny powrót do rzeczywistości.

Do kraju wróciłem już ponad miesiąc temu. Karakorum odrealnia i niełatwo jest się ogarnąć. Przysypiam gruszki w popiele pustki po Legii. Jadę dalej, wybijam się z mentalnej trampoliny. Dla spragnionych wrażeń z wyprawy #K2SkiChallenge zalecam mojego bloga na stronie weszlo.com. Zdjęcia wrzucam na instagram. Zachodźcie, zachodźcie…

Wyprawa otworzyła mi oczy na nowe. Przede mną kilka konkretnych wyzwań, o których więcej wkrótce. Teraz mogę zdradzić tylko, że będę miał dużo czytania i jeszcze więcej pisania. Czyli norma, prawie. Góry mi chodzą po głowie hałaśliwie. Chciałbym i ja móc narobić nielichego hałasu wynikającego z mojego po nich chodzenia i na nartach zjeżdżania.

Z ciekawostek osobistych, Gucio poszedł do szkoły. To jest dopiero przedsięwzięcie!

Ale się dzieje. Legia Mistrz i K2!

Oj, działo się w ostatnich tygodniach. Po odejściu z Legii liczba niesamowitych sytuacji nawarstwiła się znacznie. Okazało się bowiem, że mam jechać na K2. To znaczy na K2 wybiera się Andrzej Bargiel, a ja mam dotrzeć do bazy pod Górą Gór. 6 czerwca poprowadziłem konferencję prasową, podczas której Jędrek ogłosił plan zdobycia i zjazdu na nartach z K2. Honor to wielki dla mnie, bo karmię się takimi projektami. Uczestniczyłem w kilku fajnych przedsięwzięciach. Łódka Bols, jeździłem jako obstawa polskiej ekipy Speleo na mistrzostwa świata w adventure racingu. Sprawozdawałem największe imprezy żeglarskie i narciarskie. Teraz czas na góry. Jeśli ktoś pyta, nie, nie planuję zdobywać K2. To robota dla Jędrka i Kuby. Oni będą pracować w górze. Ja mam pisać, oprawiać mediowo wydarzenie z bazy. Zabieramy narty, więc coś na pewno pojeździmy w tym niesamowitym miejscu, ale nie planujemy nic ponad siły i możliwości. Mam dla kogo wrócić do domu.

konfa

Jesteśmy już pod Mount Blanc. Przyjechaliśmy do Chamonix na trening. Nie chodzi tylko o wydolność i aklimatyzację, ale zapoznanie/utrwalenie technik chodzenia po lodowcu, wspinaczki, może uda się skądś na nartach zjechać. Jędrek Bargiel oczywiście ma zapylać w górach. Im wyżej, im dłużej i ciężej, tym lepiej. My budujemy bazę, aby nas nie ścięło na trekkingu. Zaraz przyjeżdża z lotniska w Genewie Bodek Leśnodorski. Przygoda taka… 😉 Jędrek realizuje swój autorski projekt Hic Sunt Leones. Zdobywa ośmiotysięczniki w celach narciarskich.

Legia Mistrz. Zawirowań sporo w sezonie, ale udało się. Drużyna stanęła na wysokości zadania. Gratuluję z całego serca. W Warszawie szaleństwo. Feta niezapomniana i ponoć nawet niewielkie straty na mieście.  Podczas przemarszu na Starówkę miałem niezwykle przyjemne spotkanie. Podszedł do mnie kibic Legii z Wielkopolski (!!). Pogratulował mi, wiedział i rozumiał jakie okoliczności przegnały nas z Klubu. Na koniec poprosił o pozdrowienie Bliszków. Tym mnie rozczulił.