Radio Weszlo.fm

Taki dziś dzień, że zostało ogłoszone urbi et orbi: współtworzę radio sportowe! Weszlo.com to jeden z najmocniejszych portali sportowych w kraju. Fakt, głównie piłkarska tematyka, ale pojawiają się również treści zgoła niefutbolowe. Dowód? Proszę KLIKNĄĆ TU – to prowadzi do moich felietonów z wyprawy #K2SkiChallenge. Pisałem je podczas ekspedycji do Pakistanu Jędrka Bargiela (planował zjechać na nartach z K2).

Nie będę się zbytnio rozpisywał tutaj, bo wiele się w tym okresie kształtuje. Plan jest taki, by nadawać o sporcie 24h/dobę siedem dni w tygodniu. Marzenie się spełnia właśnie. Odpalimy je 9 lutego, w czasie igrzysk olimpijskich, z początkiem piłkarskiej wiosny.

Mam takie szczęście, że zawodowo robię rzeczy, które naprawdę kocham. Pracowałem w Przeglądzie Sportowym traktując to jako pracę marzeń. Tam zostałem etatowym dziennikarzem i wsiąkłem w ten zawód na dobre. Sprawozdawałem największego imprezy sportowe (w ramach zainteresowań, przysięgam naprawdę z rzadka zajmowałem się tematami, które mnie nie ekscytowały). W ramach pracy startowałem w regatach Sydney – Hobart. Zwiedziłem pół świata, żeglowałem na Nowej Zelandii, w Australii, byłem Argentynie, USA i wielu krajach Europy. Startowałem w ekstremalnych zawodach narciarskich Derby de la Meije. Zacząłem trenować judo. Na igrzyska olimpijskie pojechałem jako fotograf największego polskiego wydawnictwa żeglarskiego. Komentuję m.in. narciarstwo alpejskie w Eurosporcie. Wcześniej jeździłem konno w scenach batalistycznych podczas realizacji filmu „Ogniem i Mieczem” Jerzego Hoffmanna… Litanię tę mógłbym tutaj przedłużać; dopisywać i dopisywać.

W międzyczasie jednak pewne zdarzenie odcisnęło na mnie silne piętno. Otóż na początku 2003 roku w moim życiu pojawiło się Radio PiN, gdzie poczułem magię tego medium i zakochałem się. Prowadziłem audycję „Out of Routine”, a później „360 Stopni”. Wcześniej działałem trochę w Radiu Wawa, kręciłem się przy radiowej Trójce (kto pamięta audycję Droga na Ostrołękę?). Lecz była to ledwie namiastka. PIN stanowił ewenement, ludzie, klimat, muzyka i frajda z obcowania z wybitnościami świata sportu i podróży. Przepytywałem sir Edmunda Hillary’ego, Krzysztofa Wielickiego, Leszka Cichego, Piotr Morawskiego, Roberta Kubicę, Wojciecha Cejrowskiego… Nazwiska wielkie, ale też kompletnych anonimów, którzy bez żadnego rozgłosu dokonywali fantastycznych czynów, docierali w najdalsze zakątki globu. Dzieło to chciałbym kontynuować w Weszlo.fm. Najpewniej audycja będzie się nazywać Zona Urbana. Wszystko okaże się wkrótce.

Kiedy kończyłem współpracę z PiN-em bodaj w 2011 roku tliła mi się w głowie myśl o stworzeniu mobilnej stacji, która by podążała za największymi wydarzeniami sportowymi i relacjonowała je lokalnie w eterze. Nic z tego oczywiście nie wyszło, ale kilka lat później wychodzi coś na kształt, ale zupełnie doskonalszego. Trzymajcie kciuki, bo to przedsięwzięcie co się zowie! Więcej szczegółów przedstawił szef przedsięwzięcia Krzysztof Stanowski w swoim ostatnim artykule.

Pragnę uspokoić, że opis mojego stanowiska na powyższej grafice ma charakter sarkastyczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.