Dla oderwania trochę

360_logo_600Upał zelżał nieco. Przetrwać na mrozie łatwo nie jest i dotarcie do pracy nie lada stanowi wyczyn. Dla otuchy na przystanku tudzież po prostu dla wzmocnienia motywacji warto pomyśleć jednak o postaciach, które psychę mają znacznie mocniejszą. Dużo takich w telewizorze występuje. Bohaterskie czyny Turbotermometra, Czaka Norrisa, braci Kaczyńskich to nic przy dokonaniach skromnego za to mocnego po byku chłopaka z Mielca. Zajmuje się dyscypliną sportu, która wymaga długiego… samozaparcia. Rajdy przygodowe trwają po kilkanaście, kilkadziesiąt, a nawet znane są przypadki, że powyżej stu godzin. Właśnie owe sto godzin stanowiło wielkie wyzwanie dla Pawła Dybka. Poczytajcie…

Już będąc harcerzem lubił niekonwencjonalnie spędzać wolny czas.
Pierwsze 100 km pokonał  pieszo mając 16 lat.

Spędził 100 godzin non stop:
– na drzewie
– chodząc na bosaka
– mając zawiązane oczy i ręce
– nic nie jedząc
– samotnie w lesie, posiadając tylko ubranie, nóż i trzy zapałki

Paweł Dybek jest członkiem zespołu 360 Stopni. Ta linka prowadzi właśnie do profilu „Flekmusa”, jak zwą go przyjaciele.

Tutaj zaś można sobie skomentować, co myślicie na temat takich wyczynów.

Zero nerwowych ruchów.

Paweł Dybek, a w tle Magda Łączak (fot. Olek Jasik)

FOT. ALEKSANDER JASIK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.