Kiedyś można było przeczytać artykuł o chomiku podglądaczu, który latał na parolotni na jednym z osiedli. Perfidnie zaglądał przy okazji w okna i obleśnie wgapiał się w golizny samic ludzkich, co to się gdzieniegdzie przebierały. Ja znam innego Chomika, który wśród zajawek wielu, ma również takie, co to popieram i to bardzo. Jedną jest chociażby kolarstwo szosowe. Ostatnio Chomik ów przyjechał sobie z Krakowa do Warszawy. 11 godzin i 11 minut. Ponadto, Chomik ten wyposażony w krokodyla kibicował ostatnio peletonowi na Tour de Pologne. Oto fragment transmisji w reżymowej TV…

Jakby ktoś winszował sobie poczytać o dokonania naszego Chomika, wystarczy kuknąć na jego rowerowego bloga.
A oto film:
Tags: Chomik, kolarstwo, krokodyl, TdP, Tour de Pologne





