Na szczęście poetycki ciąg na bramkę mnie opuścił. Mam nadzieję, że na dłużej. Przepraszam wszystkich za ten wiersz. Przykro mi.
Zmieniając sprawnie temat przeskoczę szybciutko na Gucia, bo Gucio idzie do przodu jak burza. Dziś przyniósł z łazienki swój nocnik, postawił go w gotowości i poszedł zbierać klocki. Potem zdecydował się na e-e, a potem kończył sprzątanie. Na pytanie jak ma na imię, odpowiada “Gu” i pokazuje na siebie palcem. Na pytanie ile ma lat, pokazuje jeden paluszek. W ułamki go nie wprowadzamy, bo musiałby jeszcze pokazać 1/4 paluszka. Do Cioci Ani mówi “Ania”. Do mamy i taty też mówi po funkcjach, ale to już od dawna. Chodzi po mieszkaniu jak przecinak, uczęszcza do żłobka… Duży postęp!





