Jak trwoga to do Boga – mówi stare przysłowie. Jak się okazuje, nie tylko pradziadowie nasi wznosili modły, kiedy tylko im Pambuk pozostawał i wiara w Niego. Jak wiadomo Pambuk jest znacznie silniejszy niż religia i to wciąż jakoś tak pociesza. Będąc niedawno u producenta Przyjaciela Mego, co to się zajmuje karmieniem oczu naszych reklamami wszelkimi wizualnymi, znalazłem ja u Niego we fabryce stojak taki, co to ma zachęcać do uczestnictwa w nabożeństwach w intencji żon i mężów potencjalnych, coby się szybciej odnaleźli… Jakby się ktoś nudził w ostatnie wtorki miesiąca, to do kościoła jazda i modlić się za znalezienie męża i żony. A jakby ktoś się nudził w ostatni piątek miesiąca każdego, to na Plac Zamkowy zapraszam na godzinę 1800, gdyż zaczyna się tam comiesięczny przejazd rowerowy po mieście stołecznym. (więcej…)
Archive for Kwiecień, 2010
Jak trwoga to do Boga
środa, Kwiecień 28th, 2010Kanapka masłem na nodze
wtorek, Kwiecień 20th, 2010Czasem można uśmiać się zupełnie niespodziewanie. Zupełnie bowiem się niespodziewając dopadło mnie prawo merfiego, które nieco zweryfikowałem. Mówi ono, tylko nie wiem w którym paragrafie, iż kanapka zawsze spada masłem na dół. Nieśmiało stwierdzam, że Mister Merfi mylił się. Kanapka oczywiście, może spaść masłem na dół, ale nie jest to regułą. Otóż zdarzyło się mnie i Żonie Mojej Ciężarnej Majówce przy śniadaniu niedawno, iż kanapka w dość niesprecyzowany sposób wypadając z talerza spadła masłem na moją nogę i to nie na stopę, jak by się można było spodziewać, tylko po prostu się przykleiła masłem z boku łydki, a w zasadzie między łydką a piszczelem. Niniejszym, na podstawie doświadczenia tego nieco traumatycznego, ogłaszam Prawo Urbanowicza:
Komu Malarone?
poniedziałek, Kwiecień 19th, 2010Zerkając kątem oka do skrzynki imejlowej, dziwnych rzeczy się człowiek dowiaduje. Przekonałem się o tym nie po raz pierwszy i Was też o tym chcę przekazać… Oto treść kolejnego mejla z ofertą kupna po taniości specyfiku pewnego na malarię. A uważać trzeba, bo ponoć komarów ma być w tym roku zatrzęsienie.
Dni otwarte w Pracowni Ceramicznej
niedziela, Kwiecień 18th, 2010Jak Madzia Rybak doniesie, to nie ma gila we wsi. Majówka się szykuje i to jaka! Proszę:
1-3 maja dni otwarte w Pracowni Ceramicznej w Michałówku www.ceramicy.republika.pl
Ci piękni ludzie w tej pięknej chalupie z pięknymi naczyniami organizują w weekend majowy dni otwarte – można ich odwiedzić, obejrzeć i kupić talerze, dzbany, misy, czarki i… napić się herbaty.
A jakby komuś było mało, to proszę:
2 i 3 maja będziemy tam wśród tego piękna parzyć, częstować i sprzedawać.
Zapraszamy www.morzeherbaty.pl
Dzióbek (więcej…)
Red Bull Air Race Show
sobota, Kwiecień 17th, 2010Zdaję sobie sprawę, że trudno się w okolicznościach żałoby po tragicznej katastrofie trudno się ekscytować wyczynami podniebnymi pilotów, ale trudno się także nie ekscytować. Szczególne, że chodzi o jeden z największych sportowych spektakli lotniczych. Drugie zawody tegorocznego cyklu odbywa się w ten weekend w australijskim Perth. Emocje gwarantowane… Zapraszam przed telewizory o godzinie 0630, a więc skoro świt o porze megabarbarzyńskiej i to w niedzielę, no, ale warto. Trzeba jeno mieć w domu wyposażony w cyfrę+ telewizor i ustawić sobie Orange Sport… No chyba, że ktoś zdąży do Australii lubo tam już przebywa. (więcej…)
Kobieta na motocyklu
czwartek, Kwiecień 15th, 2010Dostałem ja z zupełnego nienacka list elektroniczny. Nie to, aby mnie listy dziwiły jako takie, bo wiecie jak jest. Lecz zadziwił mnie autor, a raczej autorka. Ania Jackowska w pięknym szaleństwie wpadła na pomysł zjeżdżenia świata motocyklem. Efekt? Książka, “Kobieta na motocyklu”, która lada chwila pojawi się w księgarniach. Oto treść tego listu elektronicznego, co to go otrzymałem i z obecnie z dumą prezentuję:
Moi Drodzy:)
Chyba najwyższy czas się pochwalić… Lada dzień ukaże się na rynku moja książka – “Kobieta na motocyklu” – premiera Empik 21 kwietnia. Właśnie dlatego, przez kilka miesięcy mnie nie było – zamknęłam się i pisałam… Wydawnictwo znakomite – Pascal, a i książka chyba całkiem, całkiem…. To relacja z podróży do Syrii i Jordanii, z powrotem do przeszłości i wytłumaczeniem się jak to wszystko się zaczęło. (więcej…)
Cycat na środę
środa, Kwiecień 14th, 2010
Jakoś tak wciąż czuję niemoc przy próbach otrząśnięcia się z tego filmu… Znalazłem taki oto wyjątek:
Look, let me explain something to you, I’m not Mr. Lebowski. You’re Mr. Lebowski! I’m the Dude. So that’s what you call me. That, or Duder, his Dudeness, or El Duderino if you’re not into the whole brevity thing!
Pod Pałacem Namiestnikowskim
niedziela, Kwiecień 11th, 2010To było przerażające i budujące zarazem. Jest jednak niewidzialna więź między Polakami. Podobną zademonstrowaliśmy po śmierci Jana Pawła II. Ciekawe kiedy zacznie się wojna o stołki. A może już się zaczęła?
Mnie osobiście w głowie się nie mieści, jak to możliwe by władze armii leciały jednym samolotem. Nie do pomyślenia.
Kilka zdjęć z soboty, z Krakowskiego Przedmieścia… (więcej…)
wierzę?
sobota, Kwiecień 10th, 2010wierzę?
Skrucha
piątek, Kwiecień 9th, 2010No i przespałem nadejście wiosny. A tyle się dzieje. Z przyczyn niezależnych Zona Urbana trochę się zawieruszyła na łączach za co uprzejmie przepraszam w imieniu służby, ale już zmarchwiwstała i ma być ok. Do roboty!
W ramach przeprosin pokażę to oto zdjęcie, które zostało nad Wisłą oraz kilka innych, w tym takie wykonane bynajmniej nie w muzeum sportu, jakby się po eksponacie mogło wydawać, lecz w sklepie rowerowo-narciarskim Scotta na rogu Anielewicza i Andersa. (więcej…)





