Archive for Luty, 2010

MAŁYSZ WYWALCZYŁ DRUGIE SEREBRO ZIO 2010

sobota, Luty 20th, 2010

Bez komentarza

Allegro FIS Carving Cup w Białce T.

sobota, Luty 20th, 2010

A więc działo się dzisiaj niemało. Od rana lało, potem kurzyło śniegiem, temperatura ze sporego plusa stała się delikatnym minusem i jakoś tak wilgoć dawała się we znaki ostro. Organizatorzy z NTN zadecydowali, że zawody Allegro FIS Carving Cup rozpoczną się od konkurencji speed carving. Na trasie znalazł się Chomik, który “naświetla klisze” na rzecz skifoto.pl. Oto kilka klatek z chomikowego dorobku zarejestrowanego w sobotę. Proszę: (więcej…)

Nauki białczańskie

piątek, Luty 19th, 2010

Człowiek uczy się całe życie. Wiadomo. Czasem nawet nie ma pojęcia o tym, że pobiera naukę. Uświadamia sobie to dopiero po czasie, kiedy zazębi się kilka szczególików i z perspektywy pewnej można ocenić dane zdarzenia jako naukę. A więc dziś usłyszałem pewne historie. Jedną o kilkuletniej dziewczynce, co to recytowała wierszyk o mordowaniu szczura, a drugą o mistrzu ciętej riposty hr. Aleksandrze Fredrze. A było to tak… (ostrzegam, że padną słowa uznawane za nieładne, nie dla dzieci przynajmniej). (więcej…)

Allegro FIS Carving Cup

środa, Luty 17th, 2010

melanie

(więcej…)

gdzie jest punkt gie

środa, Luty 17th, 2010

Skromne zapowiedzi, że przypomnę sobie co to znaczy Biribomba, nie spaliły na panewce. Usłyszałem to wczoraj i doznałem napadu szczęśliwości, które ostatnio zdarzały mi się nader często. Wczoraj bowiem skończyło się we wtorek o północy. Koncert Blendersów, nieco zbyt krótki moim zdaniem osobistym, odbył się hardroku. Tradycyjny start o 2130 stał się nieprawdą, bo 45-minutowy margines wydaje się być kulturalną normą, co zapewne przystoi gwiazdorom muzyki atrakcyjnej. Chłopaki Blendersi zagrali w składzie, który przypomniał stare dobre czasy. Marcel użył swojego głosu na rzecz Blendersów po raz pierwszy od trzynastu lat. Zagrał także Szymon, co to go cyklomaniacy znają raczej ostatnio z dokonań NS Bikes. Ale był aktywny bardzo Glenn i w ogóle chłopaki z ogniem zagrali wielkim. Pytania o ciąg dalszy doczekiwały się odpowiedzi raczej bezentuzjastycznych. Coś ma funkcjonować jako Blenders, lecz ma to być czteroosobowa formacja. Pro forma jakaś, czy co? Powiem tak, jeśli komuś jeszcze uda się zebrać tę kapelę, coby zagrała z takim jajcem, pogratuluję z góry. I tyle. Jakby ktoś chciał sobie przypomnieć zaklęcie biribomby, proszę: (więcej…)

Zimowe igrzyska w Warszawie

wtorek, Luty 16th, 2010

Apeluję do pani prezydent stolicy, coby dogadała się z panem prezydentem kraju i prezesem komitetu olimpijskiego, coby wystosować ofertę-propozycję Warszawy, jako miejsca rozgrywania zimowych igrzysk olimpijskich w przyszłości. 2014 rok zarezerwowano dla Soczi, a tam będziemy ścigać się na nartach na Kaukazie. W Whistler padaka ze śniegiem powoduje przestawienie kalendarza narciarskich konkurencji alpejskich. Po prawdzie, wczoraj udało się przeprowadzić zjazd mężczyzn, ale pierwotnie zjazdowcy mieli się ścigać w sobotę. Również downhillowe treningi pań są przekładane. W Warszawie obiektów miary olimpijskiej nie mamy, ale za to w góry blisko jest – kilka godzin i śmigamy na stoku. Whistler, gdzie wyrastają okoliczne do Vancouver szczyty, również oddalone jest kawał drogi. No ale my przynajmniej możemy rywalizować z Kanadyjczykami pod względem dróg. (więcej…)

O kibicowaniu i nie tylko

poniedziałek, Luty 15th, 2010

Na wstępie chciałem zdementować pogłoski, jakobym czerpał całą swoją wiedzę z fejsbuka. Nieprawdą to jest. Czytam sobie czasem różne inne rzeczy. Kiedyś kolega mój z sekcji próbował udowodnić, że nawet szczoteczkę do zębów można przeczytać. Zatem nadzieja jeszcze jest. Trwają Zimowe Igrzyska Olimpijskie XXI Olimpiady w Vancouver 2010. Wiemy o tym z telewizorów wszelkich, krzyczących tytułów w prasie wszelkiej i w radiu o tym trąbią, nie wspominając nawet o internecie. Możemy też to wiedzieć z wyliczeń arytmetycznych, gdyż igrzyska odbywają się pewną regularnością. Zupełnie inaczej ma się sprawa z Pucharem Ameryki, którego to żadną regularnością ująć się nie da. Chociaż zapewne jakiś szalony matematyk byłby w stanie wyliczyć jakiś czarodziejski logarytm, który pozwoliłby na wyznaczenie daty najbliższej edycji. Oszacować w ten sposób można szanse na sukces Małysza Adama czy też Kowalczykówny Justyny, albo i samego Sikory Tomasza. Powtórzę pytanie tytułowe, skąd czerpać wiedzę na każdy z tych tematów? (więcej…)

Nie wierząc uszom własnym

sobota, Luty 13th, 2010

Tomasz_Zimoch

Stwierdziwszy w ułamku doby, iż w Krynicy Zdroju panuje AlleZima, wracałem ja do domu bestiowozem swoim i będąc w pełni świadomym spóźnienia przed telewizor słuchałem Polskiego Radia Programu I. A tam słuchowisko jak nigdy, słuchowisko jak nigdzie. W studiu olimpijskim Vancouver (Wankówer) 2010 przemawiał Zimoch Tomasz. Znany sprawozdawca sportowo-radiowy. Znany przede wszystkim ze sprawozdań dotyczących Małysza Adama. Dziś “Orzeł z Wisły” latał jak orzeł przedni, ale złoty medal ja osobiście chciałbym przyznać właśnie Zimochowi Tomaszowi. Co on wygadywał!!! Fakt, faktem, popłakałem się, kiedy Małyszito poleciał po srebro. Lecz moja uboga wyobraźnia nie podsunęłaby mi nigdy takich określeń naszego skoczka jak: (więcej…)

33. Puchar Ameryki

piątek, Luty 12th, 2010

To był wielki dzień żeglarstwa. W końcu panowie Ernesto Bertarelli i Larry Ellison zmierzyli się na wodzie. Od dawna próbowali sobie udowodnić, kto ma szybszą “brykę” albo co gorsza, kogo hojniej wyposażyła natura. Trudno inaczej traktować ich rywalizację. Na początek jest 1:0 dla Amerykanina, choć on wyścig swojej załogi obserwował z pontonu obsługi. Bertarelli jeśli może mieć do kogoś pretensję, to tylko do siebie, gdyż to on sam dzierżył ster Alinghi5. (więcej…)

Ściągnięte od Arka Pawełka

piątek, Luty 12th, 2010

Penetrując sieć co nieco wpadłem na pomysł pokazania, jak to jest z przyrostem zarostu. Koleżka piechur wybrał się z Pekinu do Berlina. Ścieżką. Pieszką. Nie doszedł, gdyż nie wpuścili go do Mongolii ponoć. Wycieczka przez Chiny zajęła mu rok. W tym czasie rejestrował postęp w długości owłosienia głównie na głowie. Zobaczcie zresztą sami, co będę tutaj palce strzępił… (więcej…)