2010-02-26

autor:
Dariusz Urbanowicz

O podróżowaniu na i z rajdów

Przeprawa kolejowa i karton wyścigowy

Timex Rajd 360 Stopni należy już do przeszłości, ale jak się walnęło raz w stół, to nożyce czasem potrafią zadźwięczeć. Przypomniało mnie się i to i owo. Wracałem jaz Olsztynka z grupą młodych ludzi z ekipy Funexports. Wiozłem ja ich po zawodach swoim śp. Bestiowozem, gdyż wybrali się na nasz rajd pociągiem i mieli mały kłopot z powrotem. Trochę odwykłem od studencko-harcerskich klimatów, więc mnie opowieść ta zdziwiła tym bardziej. Młodzież to zacna i poczciwa, ale zajmowanie całego przedziału sprzętem rajdowym, to trochę za dużo… Poniżej fotki z tej pociągowej przeprawy plus foto bardzo ekskluzywne z wyścigu samego… Z wyścigu z trabantem ztjuningowanym, co to się na rogatkach koło nas pojawił i szybko zniknął. Trabant zwany fordem kartonem był imponujący i charakteryzował się przyśpieszeniem jakich mało.

Pierwej jednak zapodam foto z przedziału zawalonego. Proszę:

Zdjęcie0084

Zdjęcie0087

A na deser trampek niskozawieszony, na poszerzonych gumach i z kierowcą, co to siedział na fotelu, który chyba szurał płozami po asfalcie. Trabant taki wydaje się być reliktem, a jednak został wypielęgnowany, śliczny i szybki niczym błyskawica:

Zdjęcie0089 copy

(fotografii dokonano telefonem Maćka Reka)

One Response to “O podróżowaniu na i z rajdów”

  1. Łysy mówi:

    Darek.to trabant 1100 z silnikiem od VW POLO. Był produkowany w latach 1990-1991. Seryjnie ma moc 40 KM (moc zmienijszona o 5 KM od POLO) co przy jego masie daje mu całkiem przyzwoite osiągi-Vmax 140 km/h przysiepszenie do setki w okolicach 18 sek. Dzieki sporej dostępności używanach silkników VW bardzo czesto mozna spotkać swapowane sztuki. Najczesciej 1.3 – 60 KM ale zdarzaja się wieksze i wlasnie moze takiego spotkaliscie na trasie :)

Leave a Reply